Minimalne zapotrzebowanie na energię. Dom pasywny w Stawigudzie

red

Domy pasywne to budynki, które do komfortowego użytkowania wymagają jedynie minimalnych ilości energii. Niższe rachunki za ciepłą ogrzewanie, ciepłą wodę, bardziej stabilna temperatura wewnątrz budynku także w trakcie upałów. Ale wciąż pokutuje przekonanie, że domy pasywne to nudne bunkry, o małych oknach. Zobaczcie, że jest zupełnie inaczej.

Dom w Stawigudzie
Dom w Stawigudzie
fot. Saint-Gobain Multi-Comfort

Nowoczesne domy pasywne to często eleganckie i ciekawe budynki o interesującej bryle. Odpowiednio zaprojektowana wentylacja, gruba warstwa ocieplenia i precyzyjnie zaprojektowane ściany pozbawione mostków termicznych pozwalają na radykalne obniżenie zapotrzebowanie na energię, a tym samym kosztów utrzymania budynku.

Dom modelowy PREFAB w Stawigudzie powstał we współpracy marek Saint-Gobain oraz firmy Brawo Domy Pasywne i pełni rolę domu pokazowego i siedziby firmy Brawo. Jego budowa skończyła się dwa lata, co pozwoliło na sprawdzenie na ile teoria znajduje potwierdzenie w praktyce. Budynek został zaprojektowany z bardzo grubą warstwą termoizolacji. Wełna mineralna, która dociepla dach ma aż 550 mm grubości. Fasada to warstwa ocieplenia grubości 260 mm i dodatkowo 50 mm od wewnętrznej strony przegrody. Zaizolowane zostały także płyty podłogi i fundamenty. Duża ilość materiału termoizolacyjnego na pewno przyczyniła się do zwiększenia kosztów budowy, a jak wygląda eksploatacja?

Dom w Stawigudzie uzyskał wskaźnik zapotrzebowania energii do ogrzewania na poziomie 14 kWh/(m2*a), co daje mu status domu pasywnego. Zużycie energii elektrycznej na ogrzanie ciepłej wody użytkowej oraz na ogrzewanie budynku o powierzchni 256 m² przez cały rok wyniosło 2072 kWh, co wiązało się z kosztami na poziomie 1700 zł brutto. W porównaniu do typowego budynku to oszczędność nawet kilku tysięcy złotych rocznie, w zależności od parametrów budynku oraz rodzaju stosowanego opału.

Budynek został zaprojektowany jako pokazowy dom jednorodzinny z funkcją biurową, co spowodowało powstanie pewnych pomieszczeń nietypowych dla budynku mieszkalnego. Założeniem było zagospodarowanie części wnętrz w taki sposób, aby każdy odwiedzający mógł poczuć klimat domowego ciepła. Sypialnie zostały jednak przekształcone na biura. Po wejściu do budynku znajdujemy się w obszernym holu z dużymi przeszkleniami i schodami prowadzącymi na antresolę. Z holu możemy przejść bezpośrednio do salonu, kuchni i jadalni, które są ze sobą połączone i tworzą wspólną przestrzeń. Korytarzem możemy także udać się do pomieszczeń biurowych, łazienki, pralni, pomieszczenia technicznego oraz pomieszczenia magazynowego. Na drugim poziomie budynku znajdują się pomieszczenia biurowe, łazienka oraz sala konferencyjna.

Mitem jest, ze w budynkach pasywnych nie można projektować dużych okien, co znakomicie udowadnia dom w Stawigudzie. Powinny być one jednak zaprojektowane od strony południowej i być dobrej jakości. Dzięki temu, będzie uciekało przez nie stosunkowo niewiele ciepła, za to pod wpływem promieni słonecznych pomieszczenia wewnątrz budynku będą nagrzewane na zasadzie podobnej do szklarni. Będzie też w nich jasno, dzięki czemu spadnie zapotrzebowanie na energię elektryczną. Od nadmiaru słońca projektanci zabezpieczyli budynek system zewnętrznych osłon przeciwsłonecznych w postaci refleksoli napędzanych przez panele słoneczne. We wnętrzu znajdziemy także systemy rekuperacji oraz pompę ciepła, która wyeliminowała konieczność korzystania z dodatkowych źródeł ciepła.

ZOBACZ ZDJĘCIA BUDYNKU >>>

Skomentuj:

Minimalne zapotrzebowanie na energię. Dom pasywny w Stawigudzie