Biophilic design przyszłością architektury?

WG

Biophilic design to trwający już kilka lat trend w kształtowaniu przestrzeni. Czym tak naprawdę jest? Według koncepcji biophilic design, budynek powinien być przedłużeniem naturalnego krajobrazu, bo tylko w takich wnętrzach czujemy się swobodniej i wykazujemy większy spokój. Dostosowanie architektury do tej koncepcji przynosi korzyści zdrowotne, środowiskowe i ekonomiczne.

Biophilic design - Centrum Maggie's w Oldham
Biophilic design - Centrum Maggie's w Oldham
Fot. Alex de Rijka

O tym, że kontakt z naturą przywraca nam równowagę psychiczną, emocjonalną i zdrowotną, przekonywał Edward O. Wilson, amerykański biolog i zoolog w 1984 roku. Ten laureat m.in. National Medal of Science i dwukrotnie nagrody Pulitzera opisał nierozerwalne relacje pomiędzy człowiekiem a naturą, wyjaśniając, że aby osiągnąć satysfakcję i dobry stan psychiczny, nawet w środowisku miejskim., kontakt z przyrodą jest koniecznością, a nie luksusem. 

Biophilic (w wolnym tłumaczeniu „miłość do natury”) design to jednak coś więcej niż tylko wprowadzanie zieleni do wnętrz. Silny związek z naturą tworzy się poprzez zastosowanie np. jasnych kolorów, naturalnych materiałów czy odpowiedniego oświetlenia. Więź z przyrodą tworzy się także poprzez widok z okna, odgłosy i zapach. 

Zobacz także: Ośrodek Oldham ośrodek dla osób dotkniętych chorobą nowotworową. Powstał w nurcie biophilic design>>

Czym jest biophlic design?

Badania przeprowadzone w latach 80. XX w. udowodniły, że widok przyrody za szpitalnym oknem redukuje stres, ból i znacznie przyspiesza rekonwalescencję. Gdy w 1996 roku przebadano uczniów pod kątem wpływu naturalnego oświetlenia w salach lekcyjnych na ich wyniki w nauce, okazało się, że w jasnych i nasłonecznionych salach uczniowie chętniej przebywają, a w testach otrzymują wyniki średnio o 14% wyższe niż ci, którzy uczyli się w ciemnych pomieszczeniach. Nie trzeba było długo czekać, aby biophilic design zaczęto stosować przy tworzeniu siedzib wielkich korporacji. Udowodniono bowiem, że wnętrza biur, które nawet choć w niewielkim stopniu odwzorowują naturę, przyczyniają się do zwiększenia dobrostanu pracowników i tym samym firmy, w której pracują. Według wyników badań zawartych w raporcie Human Spaces: The Global Impact of Biophilic Design (BD) in the workspace – pracownicy, którzy mają dostęp w biurze do elementów naturalnych, byli o 15 proc. bardziej kreatywni, a ich produktywność była o 6 proc. wyższa od osób pracujących w „zwykłych” biurach.

Projekty w stylu biophilic design charakteryzują:

  • bezpośredni kontakt z naturą
  • stosowanie naturalnych materiałów
  • skupienie się na człowieku

 

Biophilic design - zasady

Omówmy teraz trzy najważniejsze zasady biophilic design. Pierwsza, to bezpośredni kontakt z naturą - drzewami, roślinami, woda, ruchem powietrza, naturalnym światłem. Budynek może nawiązywać do przyrody chociażby poprzez usytuowanie, formę i kolory. Najlepiej, aby wkomponował się w krajobraz, np. częściowo był zagłębiony w naturalnym wzgórzu. Jego elewacje powinny mieć barwę, zbliżoną do kolorów występujących w naturze, czyli biele, beże, brązy, szarości, żółcienie, odcienie ochry. Idealne są elewacje drewniane, z kamienia, cegły i klinkieru.

Druga zasada to zastosowanie naturalnych materiałów, a tam, gdzie jest to niemożliwe, wybór elementów jak najbardziej zbliżonych do przyrody. W pomieszczeniach pojawia się drewno (najlepiej o wyczuwalnej strukturze i wyraźnych słojach), skóra, kamień, wełna i len, a także „żywe ściany”.

Trzecia zasada to skupienie się na człowieku i stworzenie takiego wnętrza, w którym on będzie się najlepiej czuł, a więc przestronnego i otwartego. Wnętrze w stylu biophilic może stanowić kompozycję otwartych schodów, przejść i przeszklonych pomieszczeń. Linie są organiczne, a kształty kojarzą się z tymi występującymi w przyrodzie. Niektóre ściany zewnętrzne budynku są przeszklone - wzbogacają bryłę i wpuszczają do środka maksymalną ilość światła. Meble w pomieszczeniach są proste, a dodatki zielone, brązowe, czerwone lub żółte. 

Niezwykle modnym trendem stało się prowadzenie biurowego ogrodu lub ula na tarasie (dachu). Wiele budynków ma wkomponowane żywe drzewo. Dzięki wewnętrznym strumykom i efektom dźwiękowym poprawia się klimat i akustyka. 

Według prognoz, w 2050 r. blisko 2/3 ludzi na całym świecie będzie mieszkać w miastach. We wnętrzach spędzą 90 proc. życia. Przy takich perspektywach stosowanie biophilic design w tworzeniu przestrzeni jest jedynym ratunkiem dla naszego gatunku. 

 

Skomentuj:

Biophilic design przyszłością architektury?