Architektura przez pączkowanie

ucho

Towarzyszył nam od zawsze w różnych odmianach, kolorach i wariantach nadzienia. Mało kto zastanawiał się pewnie kiedykolwiek nad faktem, że poczciwy pączek może mieć, poza zaspokajaniem naszych kulinarnych zachcianek, także inne niecodzienne zastosowanie. Przedstawiamy nieznane drugie życie pączka. Pączka architektonicznego...

Paczki i donuty
Paczki i donuty

 

Tradycyjny staropolski pączek definiowany jest zwykle jako pulchne ciastko o obłym, odrobinę spłaszczonym kształcie. Forma taka choć niezwykle prosta nosi jednak pewne znamiona geniuszu. Zaadoptowana do ogromnych rozmiarów może budzić sprzeczne emocje, nigdy jednak nie pozostawia obserwatora obojętnym.

 

Core Pacific w Tajpej

Centrum Core Pacific w Tajpej / Fot. taiwanDIY

 

Najbliższym naszemu narodowemu sercu pod względem wyglądu, a jednocześnie najdalszym kulturowo i terytorialnie jest jeden z budynków centrum handlowego Core Pacific w Tajpej. Jego krągła bryła wyłożona czerwonym granitem z kamieniołomu Palin Granit Oy na tyle dokładnie odpowiada wyobrażeniom o idealnym drożdżowym pączku, że niemal wyczuwalny staje się w jej pobliżu zapach lukru na wykąpanym w głębokim tłuszczu smakołyku. Projektanci kompleksu musieli zaznać w przeszłości przyjemności obcowania z polskim ciastkiem. Nie potrafimy inaczej wytłumaczyć tak uderzającej skali podobieństwa.

 

Core Pacific w Tajpej

Centrum Core Pacific w Tajpej / Fot. taiwanDIY

 

 

Kolejny przykład odbiega już nieco bardziej od tradycyjnych wyobrażeń o kształcie standardowego pączka. Kontrowersyjny budynek nowego Ratusza w Londynie autorstwa biura Normana Fostera to pączek, którego można śmiało określić mianem dynamicznego. To ciastko nowych czasów na miarę angielskich możliwości. A skoro angielskich to także i naszych jako narodu dokonującego ustawicznego podboju tamtejszych miast, miasteczek i wsi. Siedziba władz Londynu stała się szybko budynkiem rozpoznawalnym na całym świecie. Nie napiszemy jednak, że Norman Foster oddał w ten sposób hołd polskiej sztuce kulinarnej. To jest tak oczywiste...

 

City Hall w Londynie

City Hall w Londynie Fot. fellwalk.co.uk

 

Spotkaliście się już zapewne z głosami o niezwykłej aktywności Chin we wszelkich możliwych dziedzinach. Nie od dziś wiadomo jednak, że kraj taki, jakie pączki zwykł wypuszczać. A gmach Narodowego Teatru Chin to ciastko zmęczone i przytłoczone. To pączek, który spadając z wielkiej wysokości stracił swoją jędrność, a jego kształt zbliża się już niebezpiecznie do drożdżówki. Ratować może go tylko oszczędna w wyrazie forma i dopasowane do niej otoczenie.

 

Teatr Narodowy Chin

Teatr Narodowy Chin / Fot. Mark Andrews

 

Ekspansję naszego narodowego skarbu kulinarnego blokować może jednak pewien kapitalistyczny amerykański wynalazek. Przeciwnik nazywany jest donut i oparty jest na irracjonalnym pomyśle wyposażenia pączka w otwór. Zabieg ten mimo iż pozornie ułatwia transport i konsumpcję, uniemożliwia zupełnie napełnienie pączka jakimkolwiek smakowitym nadzieniem. Jeśli Amerykanin bardzo chce nadziać czymś swojego donuta może go nadziać co najwyżej na palec. Nie mieści się to w naszej środkowoeuropejskiej głowie.

 

Donut

Typowy amerykański donut / Fot. LaoKay

 

Architektura wynikająca z amerykańskiego pączka może być, co najwyżej taka, jak na załączonych poniżej ilustracjach. Przedstawiają one projektowany dla Dubaju ekskluzywny hotel wieńczący kompleks apartamentowo handlowy. Ani tu polotu, ani dynamiki, zabawy za bardzo też nie widać. Typowy dla Dubaju przerost formy i zupełnie niezrozumiałe dla nas inspiracje.

 

Donut hotel Dubai

Donut hotel Dubaj / Fot. Casa Dubai

Donut hotel Dubaj / Fot. Casa Dubai

Donut hotel Dubaj / Fot. Casa Dubai

 

Żeby zachować jednak pełną obiektywność nie możemy pominąć głównego konkurenta pączka podczas Tłustego Czwartku. Smakołykiem tym są chrupiące faworki Nazywane również chrustami, ciastka w formie złożonej kokardki, posiadają cechy, które czynią z nich poważnego rywala pączka. Z architektonicznego punktu widzenia skomplikowany geometryczny kształt faworka stawia go na dobrej pozycji w konfrontacji pomiędzy tuczącymi przekąskami.

 

VilLA NM Nowy Jork

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

 

Nowojorska VilLA NM autorstwa biura UNStudio jest przykładem doskonałej architektury czerpiącej niezamierzenie z rozwiązań geometrycznych jakby żywcem przeniesionych z konstrukcji faworka. Widać, że ten minimalistyczny ale też niezwykle udany projekt, został gruntownie przemyślany, a jego założenia były konsekwentnie wprowadzane w życie. Ciemna fasada kontrastuje silnie z śnieżno białym wnętrzem. W oczy rzuca się sposób w jaki wykorzystano w procesie projektowania ukształtowanie terenu.

 

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

VilLA NM Nowy Jork / Fot. UNStudio

 

Jak widać w międzynarodowej architekturze można doszukać się wielu skojarzeń z wysokokalorycznymi przysmakami. O ile tekst ten jest jedynie próbą humorystycznego połączenia tych pozornie odległych tematów, to życzylibyśmy sobie i wszystkim Czytelnikom gorąco, aby dobre projekty gościły w naszych miastach coraz częściej, powiększając architektoniczną świadomość Polaków choćby przez pączkowanie...

 

ucho 

Skomentuj:

Architektura przez pączkowanie