Spodek uratowany!

Nie będzie balustrad ze szkła i stali ani srebrnych łusek. Spodek zachowa swój dawny charakter. Piotr Uszok, prezydent Katowic, obiecał to w czwartek wojewodzie. Zmiany wyglądu hali mają być odtąd konsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków i architektami.

spodek, katowice, przebudowa, modernizm
Spodek w Katowicach (1964-1971), proj. Maciej Gintowt, Maciej Krasiński, Jerzy Hryniewiecki.
Fot. Przemek Jendroska/Agencja Gazeta

 

Awantura wybuchła, gdy "Gazeta" napisała o przetargach na remont Spodka ogłoszonych przez katowicki MOSiR. Z dokumentów wynikało, że ciężkie żelbetowe balustrady tarasów mają zostać zamienione na konstrukcje ze szkła i stali, a płytki na elewacji zastąpione łuskami ze stali nierdzewnej. MOSiR nie konsultował tych rozwiązań ani z architektami, ani z konserwatorami zabytków.

 

 

Beztroska, z jaką potraktowano ikonę miasta, wywołała oburzenie wielbicieli architektury. Wszystkie śląskie organizacje zrzeszające architektów i urbanistów na wspólnej konferencji prasowej zgodnie krytykowały proponowane zmiany i obraną przez urzędników metodę ich planowania. Specjaliści bezskutecznie przekonywali władze miasta, by w przetargu głównym kryterium nie była cena projektu, lecz jego jakość.

 

 

Podziałało dopiero ultimatum wicewojewody Adama Matusiewicza. Kilka dni temu zagroził, że jeśli Piotr Uszok nie zrezygnuje z tej dość swobodnej formy remontu, Spodek w trybie pilnym zostanie wpisany do rejestruzabytków. A wtedy prezydent miastabędzie się musiał podporządkować wyrokowi fachowców w dziedzinie ochrony zabytków.

 

 

 

 

Zdaniem prezydenta unieważnienie przetargu nie wchodzi w grę, bo we wrześniu Spodek ma wizytować komisja, która zdecyduje, czy będą się tu odbywać wydarzenia związane w polską prezydencją w Unii Europejskiej. Do tego czasu remont musi być zakończony. Stąd pośpiech.

 

 

Wczoraj prezydent Uszok zgodził się jednak, by architekci i wojewódzki konserwator zabytków mogli nie tylko konsultować projekt, lecz także specyfikację warunków zamówienia (to z niej wynika, jak ma po remoncie wyglądać hala). Oznacza to, że projekt renowacji będzie powstawał pod dyktando specjalistów. To niejedyne zmiany. Tarasy po remoncie nadal mają być betonowe. Nie będzie też ekranu diodowego, a łuski na elewacji będą wciąż szare. Tyle obietnic prezydenta.

 

 

Satysfakcji z takiego obrotu spraw nie kryją inni obrońcy Spodka. - Decyzje dotyczące obiektów tak znakomitych jak Spodek muszą być przemyślane - mówi Krzysztof Gorgoń, prezes katowickiego Stowarzyszenia Architektów RP.

 

 

Iwona Sobczyk, Przemysław Jedlecki

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


Czytaj więcej

 

Zobacz także:

 

Ukryte piękno dworca w Katowicach

 

Dworzec w Katowicach niknie w oczach

 

Projekt nowego amfiteatru w Gorzowie Wielkopolskim

 

 

 

Skomentuj:

Spodek uratowany!