Nielegalnie i po torach... Trudna droga na nowy dworzec PKP w Poznaniu [WIDEO]

Kambi

Trwa zła passa nowego dworca kolejowego w Poznaniu. Pasażerowie chcąc dostać się do budynku muszą nielegalnie przechodzić po torowisku tramwajowym lub nadkładać drogi i korzystać z nowego podziemnego przejścia, które prowadzi do... centrum handlowego

25.10.2013 Poznan , otwarcie galerii Poznan City Center , pierwszy dzien , galeria handlowa , pkp , zajezdnia autobusowa pks Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta SLOWA KLUCZOWE: SAturn
Piotr Fijałkowski

Dworzec Główny w Poznaniu pod koniec października został całkowicie przeniesiony do nowego budynku. W starym gmachu dworca zamknięto wszystkie kasy biletowe dlatego niemal cały ruch pasażerski musi teraz obsłużyć nowy, nazywany często przez internautów"roladą" lub "chlebakiem".

Wraz z budową Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego powstała cała sieć nowych ciągów komunikacyjnych. Na moście Dworcowym, który bezpośrednio sąsiaduje z budynkiem dworca wybudowano przystanek tramwajowy, z którego pasażerowie powinni teoretycznie najszybciej dostać się do kas i na perony. Okazało się jednak, że z przystanku MPK najszybciej dostać się można do centrum handlowego Poznań City Center. Ci, którzy chcą dostać się do dworca PKP muszą iść naokoło przez przejście podziemne nadrabiając przy tym kilkaset metrów.

Podziemne przejście jest uciążliwe zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych (od chwili uruchomienia nowego przystanku przez kilkanaście dni nie działały windy) i pasażerów z dużym bagażem. Taką sytuację już rok temu przewidziało stowarzyszenieInwestycje dla Poznania (IdP), które często apelowało o wybudowanie przejścia dla pieszych na poziomie mostu dworcowego, przez tory tramwajowe i ulicę. Takie przejście to najkrótszy i najszybszy sposób dostania się do wnętrza nowego dworca. Dobrze obrazuje to poniższa grafika:

Stowarzyszenie porównało różne warianty dojścia do kas biletowych. Obecnie (kolor niebieski i czerwony) pasażerowie wysiadając na przystanku muszą zejść schodami do przejścia podziemnego, następnie wyjść na powierzchnię, wejść do centrum handlowego, wjechać ruchomymi schodami i pokonać jeszcze kilkadziesiąt metrów. Kolejnym wariantem jest pominięcie centrum handlowego, wtedy pasażerowie po wyjściu z podziemnego przejścia muszą cofnąć się kilkadziesiąt metrów i wejść na most Dworcowy, z którego do wnętrza dworca prowadzi kładka. Taki wariant (kolor żółty) to prawie 420 metrów.

Najkrótszy wariant (kolor zielony) zakłada poruszanie się na jednym poziomie, z pominięciem wielu barier architektonicznych. Pasażerowie mogliby z przystanku tramwajowego przejść przez ulicę i most Dworcowy, który zaprowadzi ich do budynku dworca kolejowego - taki wariant to nieco ponad 200 metrów.

Grafika przedstawiająca obecną drogę z przystanku tramwajowego do dworca kolejowego (kolor czerwony i niebieski - przejście przez centrum handlowe, kolor żółty - przejście przez most Dworcowy z pominięciem centrum handlowego) oraz proponowaną przez stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania (kolor zielony - przejście przez tory tramwajowe oraz ulicę).źródło: Inwestycje dla Poznania

Poznaniacy, by dostać się na przystanek tramwajowy nie chcą jednak nadkładać drogi. Od kilku dni sporo osób wychodząc z dworca wchodzi na ulicę i nielegalnie porusza się wzdłuż torowiska. To najszybsza i najkrótsza droga. Poznański Zarząd Dróg Miejskich nie chciał jednak w tym miejscu ograniczać ruchu samochodów i sprzeciwił się powstaniu tam przejścia dla pieszych uważając, że to zagrozi ich bezpieczeństwu.

Na Facebooku powstała już strona "Chcemy skrócenia drogi na dworzec Poznań Główny". Polubiło ją już ponad 2,6 tys. osób.  O głos w sprawie poprosiliśmy Pawła Sowę z IdP:

"Doskonały przykład na to, jak nie powinno się projektować” - to najlepsze określenie na układ drogowy wokół ZCK Poznań Główny. Popełniono ogromne błędy czyniąc go niepraktycznym i nieczytelnym. Najbardziej absurdalnym rozwiązaniem jest dwukrotne wydłużenie (z 216 do 465 metrów w najgorszym wariancie) drogi dojścia pieszych z nowego dworca na przystanek tramwajowy oraz do centrum miasta. Stało się tak dzięki zastosowaniu przejścia podziemnego z systemem podjazdów i jednocześnie skierowaniu wylotu z tunelu przed wejście do galerii handlowej.

Jak pokazały ostatnie dni, piesi masowo skracają sobie drogę na przystanek i do miasta, ryzykując zdrowie i życie. Nie chcą pokonywać barier w postaci wysokich schodów, a każdy metr do nadrobienia oznacza spóźnienie się na pociąg lub tramwaj. Nie chcą chodzić przez galerię handlową, interesuje ich najszybsza droga na dworzec.

Sowa dodaje, że urzędnicy zignorowali zalecenia naukowców Politechniki Krakowskiej, którzy poparli argumenty społeczników zmierzające do wytyczenia przejścia dla pieszych w najkrótszej linii dworzec-przystanek. To pozwoliłoby wyeliminować zagrożenie wynikające z "nielegalnego" skracania drogi. Interes pasażerów i mieszkańców póki co przegrał z interesem galerii handlowej, pod którą cały układ zaprojektowano.

W efekcie mamy do czynienia z niebezpiecznym bublem - kwituje Sowa

Skomentuj:

Nielegalnie i po torach... Trudna droga na nowy dworzec PKP w Poznaniu [WIDEO]