Dom jak betonowy okręt. Niestraszne mu nawet serce cyklonu

red

The Stamp Hous to niezwykła realizacja z Australii, która wyróżnia się nie tylko niezwykłą estetyką, lecz także wyjątkową wytrzymałością i dbałością o środowisko. Własna oczyszczalnia ścieków, ogniwa fotowoltaiczne i wytrzymałość na wiatr wiejący z prędkością stałą 250 km/h to tylko niektóre cechy niecodziennego domu jednorodzinnego.

Stamp House - proj. Charles Wright Architects
Stamp House - proj. Charles Wright Architects
http://wrightarchitects.com.au

Australia często kojarzy się nam z nieprzyjaznymi i groźnymi zwierzętami - skorpiony i jadowite pająki, to coś, na myśl o czym Europejczycy nazywają czasem Australię przerażającym miejscem. Ale Australia to także trudne warunki dla budownictwa. Choć Queensland zaskakuje wprost rajskimi krajobrazami, to teren, który bywa nawiedzany przez niszczycielskie cyklony.

Architekt Charles Wright został postawiony przed zadaniem zaprojektowania domu na środku jeziora, który oparłby się wiatrom wiejącym z prędkością nawet 250 km na godzinę, a dodatkowo o minimalnym wpływie na otaczający nieskażony krajobraz.

Niezwykła bryła budynku została wykonana z betonu (częściowo uzyskanego z odzysku). Architekt podkreśla, że to niezwykły materiał, który wraz z wiekiem i zmianami jakie zachodzą na jego powierzchni zyskuje wyjątkową patynę doskonale wpisującą budynek w otoczenie i sprawiającą, że staje się on naturalną częścią krajobrazu. Surowa bryła i betonowe ściany zbliżają budynek do projektów utrzymanych w duchu brutalizmu. Nieco kosmiczne kształty multiplikują się odbijając się w wodzie jeziora czyniąc bryłę jeszcze bardziej niezwykłą.

Posadowiony na słupach zabezpieczających budynek przed wahaniami powierzchni lustra wody dom zorganizowany jest na planie centralnym. W środku znajduje się przestronna strefa dzienna, z salonem, kuchnią, otwartą siłownią i wewnętrznym niedużym basenem, który pomaga znieść gorące temperatury. Wokół zorganizowane zostały pomieszczenia prywatne - 7 sypialni oraz pomieszczenia sanitarno-techniczne. Część centralna to rodzaj zadaszonego tarasu - to rozwiązanie charakterystyczne dla regionów tropikalnych i umożliwiające swobody przepływ powietrza.

Aby zapewnić minimalny wpływ na środowisko na dachu zostały umieszczone panele fotowoltaiczne i system baterii mające na celu zapewnienie samowystarczalności energetycznej. Na dachu zlokalizowano także zbiornik mieszczący 250 000 litrów wody na użytek mieszkańców. Po użyciu woda jest oczyszczana w oczyszczalni ścieków i nadaje się do ponownego wykorzystania.

Czy dom kiedyś będzie musiał stawić czoła huraganom? Mamy nadzieję, że choć jest przygotowany na takie zagrożenie, to jego mieszkańcy nie będą musieli testować zastosowanych rozwiązań w praktyce.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Skomentuj:

Dom jak betonowy okręt. Niestraszne mu nawet serce cyklonu