Nowe wnętrza Dworca Centralnego. Antresola i ogromne lampy

red

Zakończyły się już prace nad antresolą w przestrzeni hali Dworca Centralnego w Warszawie. Jedni cieszą się, że zastąpiła niefunkcjonalne kubiki ustawione we wnętrzu, inni narzekają, że antresola wcale nie jest lepszym rozwiązaniem, a dodatkowo niszczy wielką zaletę dworca, czyli przestrzeń i przejrzystość dworcowego wnętrza.

Antresola na Dworcu Centralnym w Warszawie
Materiały prasowe

Dworzec Centralny jest w prawie nieprzerwanym remoncie już od wielu lat. To właściwie nieustający plac budowy, a kolejarze walczą z przeciekami i wprowadzają kolejne rozwiązania we wnętrzu dworca. Wielką rewolucją miały być szklane kubiki, które stanęły w wewnętrznej przestrzeni hali dworcowej. Szybko okazało się jednak, że ich krzywe ściany utrudniają aranżację wnętrza, a brak podciągniętych do środka instalacji skutecznie utrudnia prowadzenie działalności handlowej.

W związku z tym zapadła decyzja o ich usunięciu, zaś w hali dworca postanowiono wybudować antresolę, która zepnie oddzielone w pierwotnym projekcie usługi umieszczone na pierwszym piętrze po wschodniej i zachodniej stronie budynku.

Wymieniono także szklane fasady budynku, a wysłużone szkło zastąpiono nowoczesnymi pakietami szybowymi, które zapewnią lepszą termoizolacyjność i pomogą utrzymać we wnętrzu optymalną temperaturę.

O ile elewacje odtwarzają pierwotny podział i wizualnie nie różnią się od pierwotnych, o tyle antresola w bardzo znaczący sposób wpłynęła na odbiór wewnętrznej hali. Zaprojektowana przez Arseniusza Romanowicza hala od razu kojarzyła się z dworcem - wielkie, jednoprzestrzenne wnętrze wypełnione światłem i ogromny dach wsparty jedynie na dwóch rzędach smukłych słupów podtrzymujących całą konstrukcję. Po wejściu do środka wszystko od razu było widoczne,a  podróżni doskonale widzieli gdzie znajdują się kasy i inne dworcowe funkcje.

Na nową antresolę, za projekt której odpowiada pracownia SUD Architectes, prowadzą ruchome schody, które na pewno ułatwiły komunikacje. Nowy wystrój jest też z pewnością estetyczny i wygodny - podróżni zyskali nowe ławki, znalazło się tez miejsce na kilka punktów z małą gastronomią. To niewątpliwie zalety rozwiązania nowego wystroju. Ale w konkurencji z wyśmienitą architekturą oryginału nowa struktura zdają się być zbyt masywna i ciężka. Zniknęła gdzieś wielka przestrzeń, a po wyjściu z peronów najpierw widzimy sklepiki, a nie kasy. Całe wnętrze bardziej kojarzy się chyba z centrum handlowym niż dworcem, który przede wszystkim powinien zapewniać szybką i sprawną obsługę podróżnych.

Kolej zawsze kojarzyła się z nowoczesnością i rozwojem, a dworce w czasach ich budowy często były awangardą architektury. Nowa antresola zdaje się być tymczasem przyzwoitym, ale zwykłym projektem. Jak oceniacie nowe rozwiązania? Podzielcie się w komentarzach swoją opinią i powiedzcie czy antresola ma więcej minusów czy plusów.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

O nowej antresoli czytaj też na warszawa.wyborcza.pl

__________________

ZOBACZ TEŻ WIDEO:

 

Skomentuj:

Nowe wnętrza Dworca Centralnego. Antresola i ogromne lampy