Topniejący modernizm

red

- Nie budzi wątpliwości wartość przedwojennej architektury modernistycznej. Tymczasem modernizm powojenny często bywa lekceważony - przyznaje Barbara Jezierska, mazowiecki konserwator zabytków. Burzenie tych obiektów jest nagminne. Tym razem kolej padła na dom handlowy Cora na warszawskiej Pradze-Południe.

Dom handlowy Cora
Dom handlowy Cora
www.mdhcora.com

 

Prywatny inwestor wyburzył dom handlowy Cora przy ulicy Terespolskiej na warszawskiej Pradze-Południe. Zburzony budynek był częścią kompleksu przemysłowego, który powstał w 1948 roku. Daniel Fronc z warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich ocenił, że budynek posiadał elementy charakterystyczne dla myśli architektonicznej modernizmu. - Oszczędna w formie bryła wykorzystująca wówczas najnowsze zdobycze technologiczne powinna zostać ochroniona. O wartości budynku świadczył jego żelbetowy dach, proporcje przeszkleń oraz okładziny elewacyjne - powiedział.

 

Mimo, że budynek posiadał wartość architektoniczną, nie znalazł się na stworzonej w 2005 roku przez komisję Stowarzyszenia Architektów Polskich liście najbardziej wartościowych budynków powojennych.

 

- Nie budzi wątpliwości wartość przedwojennej architektury modernistycznej - powiedziała  Barbara Jezierska, mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków. - Tymczasem modernizm powojenny często bywa lekceważony. W jego obronie powstaje wiele społecznych inicjatyw, jednak dla większości społeczeństwa nie mają one dużego znaczenia. Kojarzy się on Polakom z czasem biedy. Po wojnie budynki budowano często z takich materiałów, jakie wówczas były dostępne. Widząc stan zaniedbania i złą kondycję modernistycznych obiektów, ludzie utożsamiają je z brakiem rozwoju miasta. Jednak odremontowane, mają szansę znowu zabłysnąć pełnym blaskiem - dodała Jezierska.

 

Także przedstawiciel warszawskiego oddziału SARP przyznał, że istnieje problem z powojennym modernizmem. - Jest on pokłosiem mrocznego czasu, w którym modernizm się rozwijał - mówił. Jednak zestawianie tego stylu architektonicznego z PRL jest błędne, ponieważ modernistyczne budynki nie służyły ideologii tamtych czasów.

 

Oprócz konotacji historycznej Fronc zwrócił uwagę na duże koszty utrzymania modernistycznych budynków, zlokalizowanych najczęściej w atrakcyjnych miejscach. - Takie obiekty są nierzadko własnością publiczną lub społeczną. Brakuje więc pieniędzy na remonty, których wymagają liczące już kilkadziesiąt lat budynki. Tym bardziej, że pierwotne przeznaczenie np. domu handlowego Cora obecnie nie znajduje dziś zastosowania - powiedział.


ar

źródło: PAP

 

 

Zobacz także:

 

Źle Urodzone - katalog strat

 

Budynki źle urodzone

 

"Wystawa średnicowa" na stacji Warszawa Powiśle

 

 

Skomentuj:

Topniejący modernizm