Czytamy o modernizmie

wyd. Dodo Editor

Nie tylko polubiliśmy pudełkowe, pozbawione ozdób budowle, ale zaczęliśmy doceniać ich wartość. Wiele zasług mają w tym badacze modernizmu oraz wydawcy, którzy coraz chętniej publikują książki, na rożne sposoby przybliżajcie czytelnikom modernistyczne dziedzictwo.

wyd. Centrum Architekturywyd. Centrum Architektury

Także w 2014 roku wydano kilka wartych uwagi tomów na temat modernizmu. Fundacja Centrum Architektury wydała niewielki album "ŻOL" (projekt Magdalena Piwowar, teksty: Michał Krasucki, Monika Powalisz), poświęcony przedwojennej warszawskiej dzielnicy, naszpikowanej budynkami, reprezentującymi różne odmiany modernizmu, od stonowanych i subtelnych po najbardziej awangardowe i radykalne. Pod koniec roku na rynek trafił także opasły tom Szymona Piotra Kubiaka pt. "Modernizm zapoznany. Architektura Poznania 1919-1939".

Modernizm Zapoznanywyd. Centrum Architektury

Także architektoniczne dziedzictwo Krakowa doczekało się opisania - a to za sprawą książki Barbary Zbroi "Architektura międzywojennego Krakowa 1918-1939. Budynki, ludzie, historie", w której swoje miejsce znalazły oczywiście również obiekty modernistyczne.

fot. Wydawnictwo Wysoki Zamek

Zadowoleni powinni być wielbiciele modernizmu w wydaniu śląskim - w 2014 roku na rynek trafiło wznowienie tomu "Architektura Katowic w latach międzywojennych 1922-1939" Waldemara Odorowskiego. To nie tylko pięknie wydany i bogato ilustrowany album, ale i kompendium wiedzy o mieście, w którym modernizm był rzez pewien czas podstawowym stylem budowania. W 2014 roku ukazał się też drugi tom redagowanej rzez Andrzeja Szczerskiego serii Modernizmy, poświęconej tym razem architekturze na Śląsku (książka nosi tytuł Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej Tom. 2. Katowice i województwo śląskie).

Architektura Katowic w latach międzywojennych 1922-1939wyd. Muzeum Śląskie

Swojej monografii doczekało się też miasto, o którym rzadko się pamięta, że wybudowane zostało w tym samym czasie i w ramach tego samego przedsięwzięcia ekonomiczno-politycznego, co Gdynia, czyli Stalowa Wola. Dzięki staraniom Muzeum Regionalnego wiosną 2014 roku ukazał się monumentalny tom pt. "Stalowa Wola. Europejskie miasto modernistyczne".

Zobacz więcej na temat:

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (94)
Zaloguj się
  • Gość: mig

    0

    http://www.propertydesign.pl/oko_w_oko/109/sonda_rok_2014_w_polskiej_architekturze_ocenia_luiza_jodlowska,3819.html

  • Gość: mm

    0

    Jezeli pomysł na budynek Filharmonii w Szczecinie uważacie za krok w dobrym kierunku, to ja przepraszam ale coś tu jest nie tak. Biały klocek w centum miasta otoczony kamienicami NIJAK nie wkomponowuje się w zabudowę. Nie wspominając o tym, że za rok nie będzie już biały a poszarzały, a cały dół elewacji będzie upstrzony "dziełami" graficiarzy. Równie beznadziejnym pomysłem jest zastosowanie w elewacjach rdzawej blachy. Architektura powinna tak kszałtować otaczającą nas rzeczywistość wciągając nas w przyszłość. Rdzawa blacha to nic innego jak depresja, depresja i jeszcze raz depresja. Współczuje tym, którzy codziennie muszą to mijać po drodze do pracy/szkoły.

  • lumur

    0

    Tak trzymać. Nie można przy tym zapominać, że i prywatni deweloperzy budują co raz ładniejsze i ciekawsze budynki. Oby tak dalej

  • kor-ka

    0

    Ale do Szczecina pasowałaby raczej elegancko-rdzawa elewacja w stylu krakowskiej Cricoteki.

    Bo jeśli przy nowym budynku otoczenie wygląda jak brudny śmietnik, to znaczy, że architekt zawalił sprawę. A tak niestety wyszło w Szczecinie.

    Dobrze komponujący się budynek podnosi wartość otoczenia, a nie odcina się od niego, pozostawiając sugestię, że resztę miasta należałoby wyburzyć ;)

    Z miastem "gryzie się" też bryła Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku - ta dla odmiany wygląda jakby ktoś postawił fabrykę na starym mieście.

    Reasumując - jeśli budynek nie stoi w środku ogromnego własnego terenu zielonego, to nie zaszkodziłoby go jednak dopasować też do otoczenia.

    --
    kor.blox.pl/html

  • powrozowy

    Oceniono 2 razy 2

    Czy cos ladne czy brzydkie to jest rzecz wzgledna. Beauty is in the eye of the beholder.
    Mnie sie Polska nie podoba, bo boli mnie glowa od tej kakofonii. Cos nowego, polskiego, ale ze wypada sie odwracac twarza na Zachod ( + dupa na Wschod) to z tej mieszaniny powstaje upiorny maszkaronek. Zupelnie jak w mediach. Niby do was mowia, ale o czym I kto ? Cholera wie.
    Do tego dodajmy radosna tworczosc polegajaca na wykladaniu 90% poweirzchni kraju kostka bauma I radosna tworczosc galeryjna mamy kraj, z ktorego chce sie uciekac po tygodniu.

  • hen

    Oceniono 2 razy 0

    A gdzie SkyTower z Wrocławia i budynek dworca w Poznaniu, o pomniejszych gargamelach i kole od roweru nie wspomnę

  • miszmasz51

    Oceniono 3 razy 1

    Mnie akurat to centrum w Krakowie BARDZO się - nie podoba. Taka szklana buda, w dodatku zwichrowana... Od razu przypomina mnie się ten szklany wymysł postawiony w Warszawie na tyłach Teatru Wielkiego, ten "metropolitan" czy jak tam zwał ten szklany koszmar. Pasuje on w tym miejscu jak pięść do nosa... Amerykański architekt? - przecież on zrobił sobie CYRK z prowincjuszy w jakiejś tam "polsce", a jeszcze wziął za to coś sporo szmalu. Jak było można tak zniszczyć ten plac... Jak można było dopuścić do wybudowania tej budy? Można projektować nowatorsko architektonicznie, można budować nowocześnie, ale takie budynku muszą się wpisywać w otaczającą je przestrzeń, w to, co już tam jest, a nie tak... szpecić. Ani to ładne, a już w żadnym wypadku "nowatorskie" i, żeby nie wiem jak kombinować - dopasowane do okolicznej architektury. Że wybija się? Że szokuje? A owszem, szokuje, nawet bardzo - brzydotą i niedopasowaniem ! To już ten stary hotel przy Królewskiej jest lepiej dopasowany... choć raczej standardowy z czasu socrealizmu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły