„Osiedlownik”, czyli przewodnik po osiedlach Białegostoku

Redakcja Pressland/WG/mat. autora

Białystok ma już dwie pierwsze trasy spacerowe po osiedlach bloków wielorodzinnych. Dwie kolejne powstaną do końca roku. "Osiedlownik" Andrzeja Kłopotowskiego to alternatywny pomysł na zwiedzanie miasta. Autor przekonuje, że interesujące miejsca można znaleźć nawet pod własnym blokiem.

Osiedle Białostoczek powstało w miejscu wsi o tej samej nazwie. Między blokami wciąż można odnaleźć jej pozostałości.
Osiedle Białostoczek powstało w miejscu wsi o tej samej nazwie. Między blokami wciąż można odnaleźć jej pozostałości.
Fot. Andrzej Kłopotowski

Jakie miejsca w Białymstoku są warte obejrzenia? Myśląc o atrakcjach, mieszkańcy najczęściej wskazują na Pałac Branickich, Rynek Kościuszki, Planty, białostocką bazylikę Wniebowzięcia NMP, cerkiew św. Mikołaja czy kościół św. Rocha. Tymczasem, wiele ciekawych miejsc można znaleźć na własnym osiedlu. Przekonuje o tym Andrzej Kłopotowski, autor "Osiedlownika" białostoczanin od urodzenia, który ponad pół życia spędził na osiedlu Piasta, a obecnie mieszka na Przydworcowym. Na co dzień zajmuje się problematyką związaną z przestrzenią miejską i zabytkami na łamach lokalnej „Wyborczej”.

 „Osiedlownik” to efekt podróżniczej pasji. Przez lata odwiedzałem kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Efektem tych podróży było kilka przewodników, m.in. po Białorusi, Litwie, Estonii, Bratysławie czy Saksonii. W końcu przyszedł czas na podróże bliższe. Za mną już przewodnik po Podlasiu i Suwalszczyźnie, a także po Białymstoku, napisany wspólnie z historykiem i dyrektorem Muzeum Podlaskiego Andrzejem Lechowskim. Teraz skupiam się na tym, co jest tuż za rogiem, na poszczególnych osiedlach. Bliższej wycieczki zorganizować już się nie da

żartuje Andrzej Kłopotowski, autor "Osiedlownika".

Pierwsze z osiedli, na jakie można wybrać się z „Osiedlownikiem” to Białostoczek. Drugie – kompleks obejmujący Słoneczny Stok, Zielone Wzgórza i Leśną Dolinę. W tej chwili dobiegają końca prace nad dwoma następnymi trasami - przez osiedle Piasta, a także TBS-y z najbliższymi okolicami. W przypadku każdej z tras przybliżono historię osiedli począwszy od czasów przedosiedlowych, opisano wizję architektów, początki budowy i rozwój aż po dzień dzisiejszy. Dla każdego z osiedli autor pokusił się też o ocenę, na ile tę początkową wizję udało się zrealizować. Zwiedzanie umożliwiają mapy - opracowane na bazie Google Maps - z zaznaczonymi i opisanymi najciekawszymi miejscami na osiedlach.

Co można znaleźć na trasach?

Na każdym z osiedli szukałem np. bloku, od którego zaczęła się budowa. Szkoły, do której chodzili najmłodsi mieszkańcy, a także ważnych sklepów i innych charakterystycznych budynków użyteczności publicznej. Szukałem także ciekawych przykładów streetartu oraz sztuki naiwnej. Zaglądałem do świątyń: kościołów, cerkwi, a nawet meczetu. Ale sięgałem też głębiej w historię. Po nałożeniu na siebie planów przedwojennego, z roku 1966 i współczesnego udało się odnaleźć kilka starodroży, czyli ulic dziś sprowadzonych do funkcji chodników czy dróg osiedlowych. Tak jest np. na osiedlu Piasta. Na Białostoczku opisuję dodatkowo historię domów, które powstały w międzywojniu oraz willi z lat PRL-u. Na TBS-ach pokazuję, jak przenikają się z dawną wsią Bacieczki, kolonią Bacieczki oraz pobliskim kombinatem „Fasty”. Z kolei na Słonecznym Stoku przypominam np. o polach lnu, na których dziś stoją bloki oraz osadzie Korycin

opowiada autor.

Na trasie przez Białostoczek ostatecznie znalazło się około 60 punktów. Szlak przez Słoneczny Stok, Zielone Wzgórza i Leśną Dolinę zahacza o ponad 50 miejsc. Ich opisy powstały po „przewertowaniu” archiwalnej prasy, publikacji poświeconych miastu, ale też na bazie rozmów przeprowadzanych osobiście z mieszkańcami domów i bloków, zaś w przypadku np. Fast z pracownikami – obecnymi i byłymi - kombinatu.

Andrzej Kłopotowski nie ukrywa, że inspiracją do stworzenia „Osiedlownika” były podobne projekty realizowane np. w Bratysławie, gdzie powstał przewodnik po osiedlu „Petržalka”, niemieckim Eisenhüttenstadt, gdzie wytyczono trasę przez miasto z lat 50. XX wieku, Warszawie, gdzie powstał „Przewodnik po warszawskich blokowiskach” oraz Krakowie, gdzie turyści mogą odkrywać Nową Hutę. O dziwo, inne miasta polskie nie poszły jak na razie tą ścieżką.

Realizacja „Osiedlownika” nie byłaby możliwa bez wsparcia, jakie uzyskał autor. Projekt realizowany jest w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Miasta Białegostoku. „Osiedlownik” rozwija się w dwóch miejscach. Na profilu facebookowym (www.facebook.pl/osiedlownik) prezentowane są tzw. fotograficzne osiedlowe impresje. Z kolei na stronie internetowej (www.osiedlownik.blogspot.com) zamieszczane są opisy poszczególnych rejonów oraz mapki pozwalające na samodzielne zwiedzanie osiedli.

Skomentuj:

„Osiedlownik”, czyli przewodnik po osiedlach Białegostoku