Wille od JW Construction inwestycyjną klapą? Nikt nie chce w nich mieszkać

warszawa.gazeta.pl

To najbardziej niezwykłe osiedle w okolicach Warszawy. Pod Ożarowem Mazowieckim można wybierać spośród 12 rodzajów domów - od toskańskiej willi po staropolski dworek. Sąsiedztwo nieco mniej wykwintne: pola, szklarnie i majaczące na horyzoncie bloki. Jednak osiedle nie cieszy się dotąd zainteresowaniem klientów.

Villa Campina - J.W. Construction
Kompleks willowy pod Ożarowem Mazowieckim
Fot. Michał Wojtczuk

Villa Campina ma zająć 40 hektarów wśród pól ornych we wsi Kręczki Kaputy pod Ożarowem Mazowieckim, mniej więcej 17 kilometrów na zachód od granic Bemowa, kilka kilometrów za giełdą rolno-spożywczą w Broniszach.

Deweloper podzielił teren na działki, na których zamierza stawiać domy jednorodzinne. To nietypowa inwestycja jak na firmę, która domy sprzedaje, czyli J.W. Construction, znaną z budowy bloków z tanimi mieszkaniami (deweloperzy mówią o nich "segment popularny"). Początkowo zresztą pod Ożarowem także planowała budowę trzy- i czteropiętrowych bloków. Zdążyła zacząć 11 pierwszych, gdy władze Ożarowa przestraszyły się gigantycznego osiedla na ponad 2 tysiące mieszkań i zmieniły miejscowy plan zagospodarowania, wykluczając budowę bloków, a dopuszczając jedynie domy jednorodzinne. Więc teraz J.W. Construction sprzedaje wille. Ma ich być w sumie 200, staną na działkach o powierzchniach od nieco ponad 700 do prawie 1,4 tysiąca metrów kwadratowych. Metraże domów z kolei wahają się od 116 do 193 metrów - od pięciopokojowych z trzema łazienkami do dwupokojowych z dwiema. Ceny zaczynają się od 1,1 miliona złotych.

 

Villa Campina - J.W. ConstructionFot. Michał Wojtczuk

 

Domy zaprojektowała pracownia architektoniczna, która jest częścią grupy J.W. Construction. Są dostępne w 12 wariantach o malowniczych nazwach: Angelika, Karmina, Ofelia, Lukrecja (na wzór staropolskiego dworku), Azalia (w stylu włoskim), Bianka. Wszystkie 12 rodzajów można dokładnie obejrzeć nie w folderze reklamowym, ale w rzeczywistości - J.W. Construction ustawił dla klientów 12 domów pokazowych, po jednym z każdego rodzaju.

Domy są kompletnie wyposażone; wyglądają, jakby przed chwilą opuściła je kilkuosobowa rodzina. Ale robią surrealistyczne wrażenie. Wymuskane wnętrza kontrastują ze skibami ziemi za oknem oraz majaczącymi na horyzoncie 11 blokami o naprawdę okropnej architekturze (to również dzieło architektów J.W. Construction).

Ustawionych w dwóch rzędach przy jednej uliczce 12 domów stwarza atmosferę przedziwnego chaosu. Pseudotoskańska willa sąsiaduje z niby-dworkiem polskim, którego wejście oflankowane jest podwójnymi kolumnami dźwigającymi balkon okolony balustradą z giętych prętów. Tych giętych balustrad jest zresztą więcej, pojawiają się właściwie w każdym domu. Na osiedle wjeżdża się z gminnej drogi przez bramę powitalną.

Villa Campina ma być - jak zapowiada deweloper - "dotychczas niespotykanym w Polsce konceptem prestiżowego osiedla, który wykreują sami mieszkańcy". To oznacza, że będzie powstawać na zasadzie: "to ja taki dom poproszę" - wybrany przez klienta model domu deweloper postawi na danej działce. Więc znów willa obok dworku, szara blachodachówka obok czerwonej...

Osiedle wprowadzono do sprzedaży w wakacje. Do dziś nie zawarto ani jednej transakcji.

 

Michał Wojtczuk

źródło: warszawa.gazeta.pl

 

ZOBACZ TAKŻE:

JW Construction sprzedaje luksusowe wille

Skomentuj:

Wille od JW Construction inwestycyjną klapą? Nikt nie chce w nich mieszkać