Pruitt Igoe

Beton

Późnym popołudniem 15 lipca 1972 roku ekspert od wyburzeń nacisnął na przycisk wywołujący detonacje w 11 piętrowym budynku, jednym z 33 wieżowców z wielkiej płyty stojących w kompleksie Pruitt Igoe.

Pruitt Igoe
Pruitt Igoe

 "Nerwową ciszę, niczym oczekiwanie tłumu na decydujący moment meczu, przerwał gwałtowny huk eksplozji " - notował dziennikarz lokalnej gazety.

 

  PI

 

 

W miarę jak żelbetowe kolosy kładły się na ziemię tłumowi gapiów wyrwał się spontaniczny krzyk zdumienia.? Krytyk architektury zanotował - "nastąpił koniec architektury modernizmu".

 

 

 



Wysadzone w powietrze bloki z wielkiej płyty zbudowano zaledwie 20 lat wcześniej przez japońskiego architekta Minoru Yamasaki (późniejszego twórcę World Trade Center). Do dzisiaj w podręcznikach uważa się fakt ich tak szybkiego wyburzenia za symboliczny koniec modernizmu - moment pogrzebania idei "maszyny do mieszkania" Le Corbusiera.

 

 PI

 


Lecz wszystko zaczęło się od nadziei.



Nadziei i strachu, jeżeli być dokładnym. St. Louis okazało się być jednym z zaledwie czterech miast w Stanach Zjednoczonych, w których spadła liczba mieszkańców w latach 40 tych.  Przestraszone władze miejskie, postanowiły szybko przebudować jak największe połacie miasta w nadziei by znów uczynić je atrakcyjnym dla mieszkańców i odwrócić negatywne trendy migracyjne. Zatrudniono w tym celu młodego zdolnego architekta Minoru Yamasaki, który głęboko wierzył w utopijne nadzieje społeczne dawane przez modernizm. Nakreślił wizję osiedla z 33 wieżowcami stojącymi gęsto pośród zielonych łąk, z masą wspólnych przestrzeni i oddzieleniem potoków ruchu. W kompleksie Pruitt mieli mieszkać czarnoskórzy mieszkańcy, a w Igoe biali. Prezydent Johnson zniósł jednak segregację, co zlikwidowało taki podział.

 

 

PI

 


Od razu po wybudowaniu kompleksu na 27 hektarach okazało się, że wspólne korytarze okazały się świetnym miejscem do przesiadywania narkomanów i lokalnych gangów. Te przestrzenie wraz z tzw. skaczącymi windami (niezatrzymującymi się na niektórych piętrach) stały się świetną pożywką dla ciemnej strony ludzkiej natury. Rosnąca przestępczość spowodowała ucieczkę białych mieszkańców, na których miejsce napłynęła biedota ze slumsów. Rosnący wandalizm i ciągłe pożary spowodowały, że pomimo rosnących z każdym rokiem nakładów miasta St. Louis na remonty, bloki popadały w coraz większą ruinę. Mroźne powietrze wiejące przez bezustannie wybijane okna powodowało ciągłe pękanie rur i przerwy w dostawach wody.

 

 

 PI

 

 

Każdy z mimowolnych mieszkańców Pruitt-Igoe starał się uciec byle dalej od upadającego osiedla, które powoli pustoszało - ludzie nie chcieli w nim mieszkać nawet przy zerowych stawkach czynszów. W końcu postanowiono budynki obniżyć (zaobserwowano korelację - im wyższy budynek mieszkalny tym wyższa przestępczość), lecz okazało się to konstrukcyjnie niemożliwe. Niemożliwe okazało się również wykorzystanie czegokolwiek z rozbiórki kompleksu do budowy nowych budynków. W końcu zadecydowano o wysadzeniu całego osiedla zaledwie 16 lat po oddaniu go do użytku. Do dziś w miejscu wyburzonego Pruitt-Igoe nie postawiono niczego innego.

 

 PI

 


Pruitt-Igoe, jako spektakularny symbol upadku modernistycznej polityki odnowy miast stał sie na lata przedmiotem badań socjologów, urbanistów.  Ku zdziwieniu wszystkich wybudowane za ogromne pieniądze modernistyczne osiedle stało się gorszym miejscem do mieszkania niż okalające miasto slumsy.

 

 

 PI

 

Beton 

Skomentuj:

Pruitt Igoe