Tutaj jest jak w lesie. Biuro, w którym praca to przyjemność

red

Zespół projektantów z pracowni Libido Architekci zaprojektował wnętrze nowej siedziby agencji interaktywnej Digital One

Biuro agencji interaktywnej Digital One
Biuro agencji interaktywnej Digital One w Łodzi
fot. www.jacekolszewski.com (źródło: Libido Architekci)

Przygotowując projekt architekci chcieli, aby wnętrze biura było dalekie od nudnych, korporacyjnych standardów. Powstałe pomieszczenia mają pobudzać pracowników do kreatywnego myślenia i sprawić, że przebywanie w nich stanie się przyjemne.

Naszą pracę zaczęliśmy od dogłębnej analizy struktury firmy, sposobu jej funkcjonowania, ale również potrzeb ludzi w niej pracujących. Pytaliśmy o różne aspekty ich życia, od tych typowo zawodowych, po te związane z relacjami międzyludzki i relaksem - mówią autorzy projektu.

W efekcie udało się im wyodrębnić takie elementy, które wpływają na pozytywną atmosferę w biurze oraz poprawiają kreatywność i efektywność pracujących tam ludzi.

Największym wyzwaniem było stworzenie czytelnych stref dla poszczególnych działów firmy, które przez wzgląd na różny charakter pracy musiały być odizolowane od siebie akustycznie przy jednoczesnym zachowaniu cech typu open-space. Dodatkowo całe biuro zostało rozbite na dwa piętra. Architekci zdecydowali się wypełnić wnętrze licznymi przeszkleniami i specjalnymi, wydzielonymi akustycznie pomieszczeniami, które służą do szybkich i nieformalnych spotkań. Oddzielono też ciągi komunikacyjne od biurek instalując panele z przezroczystego poliwęglanu komorowego. Stworzono w ten sposób lekką barierę, która przepuszcza światło.

Dla pracowników powstała też strefa kreatywności. Mogą oni korzystać z wielu huśtawek, podestów wyłożonych sztuczną trawą, kolorowych sal spotkań i ogromnych poduszek do siedzenia. Strefę relaksu tworzy z kolei ogromny stół, który raz pełni funkcję stołu jadalnianego, innym razem konferencyjnego by w razie potrzeby zmienić się w stół do ping ponga.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Biuro agencji interaktywnej Digital Onefot. www.jacekolszewski.com (źródło: Libido Architekci)

Wygląd wnętrza podyktował też sam budynek, w którym znalazło się biuro. Działa ono bowiem w budynku dawnej fabryki Grohmana. Architekci chcąc zaznaczyć historię tego miejsca zdecydowali się nadać wnętrzu surowy i industrialny charakter.

Postanowiliśmy pozostawić gołe sufity z widocznymi szalunkami. Jedynie w celu poprawienia akustyki, nad biurkami zastosowaliśmy wyspy sufitowe wykonane z materiałów pochłaniających dźwięk. Cała instalacja wentylacyjna i elektryczna została poprowadzona na zewnątrz podkreślając poprzemysłowy charakter miejsca - wyjaśniają architekci.

W kontraście dla surowego tła wprowadzono naturalne i kojarzące się z odpoczynkiem akcenty. Stanowią je między innymi prawdziwe pnie brzóz, drewniane meble oraz przekornie ułożona na ścianach i sufitach sztuczna trawa.

Skomentuj:

Tutaj jest jak w lesie. Biuro, w którym praca to przyjemność